Drugi tom cyklu „Strażnicy”. Jakże wyczekiwany!
Dla przypomnienia – sześcioro śmiałków próbuje odnaleźć zaginione gwiazdy, które maja uratować świat. Strażnicy są niezwykli, bo obdarzeni nietuzinkowymi umiejętnościami.
W tym tomie bliżej poznajemy Sawyera – potrafiącego władać czasem oraz Annikę – syrenę o dobrym sercu.
Czy dwie tak różne osoby mogą być razem i zaznać szczęścia? Czy na ich drodze znowu stanie zła bogini Nerezza pragnąca zdobyć Gwiazdę Lodu?
Książka porywa. Mamy tu wszystko, co cenię u Nory Roberts – dobry romans, ciekawe poszukiwania, walkę dobra ze złem i odrobinę magii. Można to czytać o każdej porze roku. Opisy ciepłych zakątków Capri przeniosą nas do słonecznego świata Grecji, gdzie wszystko pachnie i smakuje inaczej.
Teraz pozostaje czekać na trzecia i ostatnią część cyklu. W moim przypadku, czekam z zapartym tchem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz