wtorek, 21 marca 2017

"Huragan miłości" Sandra Brown

Przyznaję, że tytuł zniechęca. Jeśli nie jest się fanką typowych romansideł, to raczej nie sięgnie się po tę pozycję. Błąd!
Sandra Brown znana jest z pikantnych i szczegółowych opisów aktów miłosnych. Tego tu nie brakuje. Ale fragmenty te nie są utrzymane w konwencji "50 twarzy Greya". Te zbliżenia są pełne pasji, namiętności i uczuć. Potrafią przyprawić o motylki w brzuchu.
A co oprócz tego? Ciekawa opowieść o dumnej kobiecie, która może stracić swój majątek i wszystkie pamiątki po przodkach. Ale na jej drodze pojawia się on... niebezpieczny, tajemniczy mężczyzna. Spełnienie wszystkich kobiecych marzeń.
Czy panienka z dobrego domu zaufa łobuzowi? Czy przyjmie jego pomoc odrzucając swoją dumę?
Zachęcam do przeczytania. Jest to jedna z niewielu książek, do których wracałam kilka razy. Widocznie musi w niej być to COŚ.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz